Menu
Koncert Transu

Koncert Transu

Kwietniowy koncert Zespoł...

XIII Memoriał Edwarda Jancarza

XIII Memoriał Edwarda Jancarza

No to jedziemy, poniżej z...

Artrosis na żywo

Artrosis na żywo

 Duże instrumentariu...

Koncert Artrosis

Koncert Artrosis

Artrosis – polski zespół ...

DAS MOON w pełni

DAS MOON w pełni

Klub Muzyczny „Kwinto” w ...

DAS MOON ponownie w Międzyrzeczu!

DAS MOON ponownie w Międzyrzeczu!

Muzycy z nie zapomnianego...

Prev Next

Teatr w MOK na scenie głównej

  • Napisane przez  Iwona Wróblak
  • Komentarze:DISQUS_COMMENTS
Teatr w MOK na scenie głównej

Jednak facebookowa komunikacja działa najlepiej…i bardzo skutecznie. Facebook w służbie sztuki i teatru… Popieram. Sztuki pani Izabeli Spławskiej w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury oglądało dużo ludzi.

Najmłodsza sekcja teatralna na sali widowiskowej MOK. Grupa młodsza „Domino”. Sztuka na podstawie tekstu Marty Guśniowskiej pt. „Wąż”. Reżyseria i scenariusz: Izabela Spławska. W spektaklu udział biorą: Wąż - Patrycja Walczak, Narrator - Karolina Sieczka, Chomik - Maja Kopczyńska, Gekon - Bogna Utrata, Wróżka - Julia Puchała, Magowie – Norbert Brzeziński i Marcel Cieślewicz, Pająk – Aleksandra Odolińska, Anioł – Agata Kolasa, Bóg – Emanuel Bartoszek, Królik – Jan Szczurek.

Wąż dostawał na urodziny zawsze bardzo prozaiczne prezenty (widocznie nie były to uroczystości wystarczająco ważne w rodzinie), np. skarpetki, może to być (poważnym) źródłem frustracji…Od tego można stać się jeszcze bardziej WĘŻOWATYM… Co groźnie brzmi…

Chrupuś – chomik, domowe zwierzątko, przeczyszcza (dosłownie - połknięty przez Węża, w jego przewodzie pokarmowym) ciężką atmosferę w domu (z powodu nietrafionych prezentów urodzinowych). Rzecz cała dzieje się przy Wieszaku (jedyna i symptomatyczna dekoracja – oszczędna w formie, jak przaśna domowość), tam dzieje się Podróż (w głąb wsobnego teatru dziecięcego) przez wróżki – Reklamy (czego?towarów-symboli...), i niby-magików. Prawdziwa magia jest gdzie indziej (jak śpiewają z głośnika raperzy).

Szukanie–w-Podróży. Czego? Prawd? U (b)Boga? Czyli u Niewysłowionego… Czy potrzebne są do tego (u bezkończynowego Węża) kończyny? By medytować w lotosie (ze skrzyżowanymi kończynami-Nogami), czy modlić się (składając kończyny-Ręce do modlitwy). Czyż Wąż NIE JEST BOSKIM stworzeniem? Tyle że bezkończynnym… Jak się na końcu w sztuce powie, kończyny są czymś mocno przereklamowanym…

Bóg (gra go Emanuel) pyta, po co ma spełniać ludzkie potrzeby? (??) Jeżeli nie jest wierzeniem-dogmatem etc. lecz WIARĄ (to moje).

Chrupuś – domowy chomik milutki zwierzak jest bezbronny, pytanie najważniejsze, ono jest istotą sprawy omawianej – czy nie został ZNOWU pożarty przez Węża? Dlatego, że bezbronny.

Sztuka jest bardzo ciekawa, i dobrze zrobiona, można by o niej długo pisać (jeszcze lepiej ją oglądać), mamy nadzieję, że będzie jeszcze u nas w Międzyrzeczu wystawiana.

Drugi spektakl na naszej międzyrzeckiej scenie w Ośrodku Kultury. Reżyseria i scenariusz: Izabela Spławska”. Grupa starsza, Zespół „Oczy-wiście. Tytuł przedstawienia: „Zach-ciało” na podstawie wiersza Wisławy Szymborskiej „Sto pociech”.

Z haseł i słów zrobiona jest nasza, w sensie – współczesna, szeroko pojęta społeczna edukacja. Z zalewu informacji, w dużej mierze – śmieciowych, gazetowych, uporządkować je, przecedzić przez niezbędne sito przydatności-szkodliwości, to trudne zadanie, także dla dorosłych. Uczestnikami życia społecznego jest też młodzież, narażona na ten bezpośredni potop piktogramów. Co ma z tej papki wybrać, co odrzucić? I czy ktoś jej w tym pomoże. Na pewno nie pseudo-edukacja szkolniasta, mająca na celu raczej nie-do-uczenie. Nieprzygotowanie do uczenia się. Świetna scena lekcji w szkole, nieprzeparcie przypominająca słynną lekcję j. polskiego z „Ferdydurke” W. Gombrowicza. Mucha bzykająca pośród ławek i katedry nauczycielskiej jak interakcja uczeń-nauczyciel, dźwięk skrzydełek zajmuje uwagę uczestników lekcji (uczniów i nauczycielki) w całości, wobec nudy lekcyjnej jest wydarzeniem…Mądrzejsi są tu uczniowie, którzy skądś czują ważność i konieczność edukacji jako takiej, chociaż jej nie doświadczają. Mają na tę nudę lekarstwo – pająka, którego boi się nauczycielka. Zwierzak ją przepędza z klasy. Ucieczka i agresja – inaczej być nie może w chaosie, a tak jest postrzegany świat. Agresja zbitych kulek papieru gazetowego, śmieci informacyjnych, które mają czelność być NAMI… Aktorzy się nimi obrzucają. Zbyszek Gazeciak tak się rodzi, nasza kukła zrobiona z kapelusza, zmiętych gazet i będącej wspólną własnością koszuli – nakłada się ją, zakreśla nią kontur postaci, żeby miała wymiar nie-płaski (czy wiadomo jest na pewno, że nie jesteśmy takimi wypchanymi bitami nieprzydatnych informacji Zbyszkami-Gazeciakami?)  Wiersz W. Szymborskiej jest pięknym pretekstem do tych rozważań.

Zach-ciało się więc ciału Powołanemu przez aktorów do sztuki (np. Zbyszkowi-Gazeciakowi) grania w niej, mówienie na temat prawdy i wieczności! Co za uzurpatorstwo! Za mało to śmieszne, by Pustka była rechotliwa… Taki był weselny St. Wyspiańskiego – Chochoł, ten utkano ze słomy.

Świetna gra aktorska i przede wszystkim – bardzo poprawna dykcja młodych aktorów (Julianna Cap, Aleksander Ciślak, Marta Krawiec, Szymon Michalak, Jakub Potyrcha, Julia Tomaszewska). Przedstawienie bardzo dobre. 

Powrót na górę
Info for bonus Review William Hill here.

Polecane

Gminy

O nas

Znajdź nas